Dania, Szwecja 1922 87’
Reżyseria: Benjamin Christiensen
Zdjęcia: Johan Ankerstjerne
Montaż: Edla Hansen
Produkcja: Svensk Filmindustri
Pochodzący z 1922 roku film Benjamina Christiensena jest najdroższym niemym obrazem w historii skandynawskiej kinematografii. Ten szwedzki pseudo-dokument, oparty na osławionym „Młocie na czarownice” – średniowiecznym kompendium wiedzy na temat czarów i ich związków z szatanem – do dziś zadziwia realizacyjnym wyrafinowaniem i mnogością wykorzystanych technik. Christiensen przedstawiając historię czarownic i ich prześladowania przez Kościół, ostentacyjnie miesza udokumentowane fakty, fikcję, obserwacyjne techniki rodem z dokumentu i psychodeliczne animacje. W Skandynawii okrzyknięte arcydziełem, w innych krajach przez wiele lat „Czarownice” pozostawały na indeksie, ze względu na antykościelną wymowę, obrazy tortur, nagości i rzekomą perwersję. Niedostępne przez lata większości pozaskandynawskich widzów, obrosły legendami. W 1968 roku światło dzienne ujrzała mocno okrojona wersja filmu, uzupełniona o jazzowy (!) soundtrack i narrację w wykonaniu Williama S. Burroughsa. Dziś możemy cieszyć się odrestaurowaną kopią filmu odtworzoną z oryginalnego negatywu. Rzeczywiście jest co podziwiać. Nawet jeśli zastosowane przez twórców efekty specjalne zamiast przerażenia budzą dziś uśmiech, warto zwrócić uwagę na mistrzowskie wykorzystanie światła, wspaniałą scenografię i znakomitą pracę operatora, często posługującego zbliżeniami twarzy, które skądinąd uznawano w tamtych czasach za obsceniczne. (kw)
Projekcje:
13 XII, wtorek 20.30 Laboratorium